Kolekcja Prada jesień 2015 Ready-to-Wear, zaprezentowana w spektakularnym show podczas Tygodnia Mody w Mediolanie, to hołd złożony pastelom. Miuccia Prada zastanawiała się, jaką nadać nazwę pokazowi. Początkowo jej wybór padł na „słodki pop”, ale nazwa ta w całości nie oddawała efektu, jaki zamierzała osiągnąć Miuccia. Pastele faktycznie sprawiają słodkie wrażenie, ale ona chciała ukazać ich siłę. Tylko czy pastele mogą być silne? Otóż, według projektantki, delikatność także może krzyczeć, jeżeli tylko okiełzna się ją i ukarze w sposób ironiczny.

Fascynacją Miucci od lat są rozważania na temat urody, dlatego „myślenie” było kolejnym słowem określającym kolekcję. Jej wariacje o pięknie możemy oglądać niemal w każdym ubraniu. Tym razem ponownie nawiązała do swojego dylematu, czy uroda to tylko to, co rzeczywiste, będące dziełem Stwórcy, czy też wizerunek wykreowany poprzez ingerencję człowieka.  Jaki jest ideał piękna ? Jaka w tym wszystkim jest rola modyfikacji genetycznych czy chirurgii plastycznej ? Czy naturalne piękno ma szansę wygrać z tworem „pięknu podobnym” ?

W wyniku tych rozważań powstała moda nad wyraz słodka, ale też psychodeliczna w swym klimacie. Kombinacja przeciwieństw, niepokojących linii i printów, połączonych z prostotą sylwetek i pastelowymi barwami. Nawiązania do XVIII-wiecznych sylwetek z odcięciem pod biustem po sukienki baby-doll z lat 60. Proste cięcia, niemal szkolne mundurki, podwójnie szyty jersey. Płaszcze w kratkę i jodełkę z krótkim rękawem i nieodłącznymi, długimi rękawiczkami z lateksu. Duże, emaliowane broszki z plastiku. Etole z futra. Włosy związane wysoko w kucyk.

Modelki przypominały lalki, ostro umalowane z mocno zaznaczonymi, szeroko otwartymi oczami. Z głośników płynęła muzyka z bajki „Fantazja” Walta Disneya, przypominająca, że obraz absolutnego piękna może wypływać z całkowitej sztuczności. W rzeczywistości w całej kolekcji możemy odnaleźć pierwiastek pustki, nawiązujący do kreskówek. Zawłaszcza plastikowe dodatki i materiały zmuszają do zastanowienia, czy naturalne piękno ma jeszcze jakiekolwiek znaczenie i może wygrać ze sztucznością.