Miałam na początku wątpliwości, ale po ostatnim look’u mogę z ręką na sercu stwierdzić, że to najgorszy i najbrzydszy pokaz Ashish, jaki kiedykolwiek oglądałam, a wierzcie mi, śledziłam poczynania Henry Holland od dobrych kilku lat.
Zastanawiam się tylko, jak bardzo organizatorzy London Fashion Week byli pijani, że wpisali markę Ashish na listę. Trudno mi opisać kolekcję. Myślę, że nie ma takich słów, by opisać, jak bardzo nie podoba mi się.
Uśmiałam się, oglądając poniższe propozycje:

No. 1


Co to jest ? Wiking z coca colą. Tego jeszcze nie widziałam

No. 2

Kombinezon, którego nawet Dj Hammer nie założyłby.

No. 3


Sutki na wybiegu i spodnie wykonane z… w sumie nie wiem z czego.

No. 4


Dicso grunge, czy taki trend ma szansę na zaistnienie ? s

Przy tych strojach zaczęłam płakać:

No. 5


Nie wiem, od czego zacząć. Od neonowego wikinga, czy od cekinowej coca coli ?

No. 6


Strój młodej pary.

no. 7


Zdarty cekinowy jeans na mężczyźnie.

Autor: Tina