Fashion Philosophy już lada dzień. To najlepszy i jednocześnie najgorszy czas dla światka mody. Z jednej strony możemy oglądać piękne ubrania, uczestniczyć w fajnych imprezach, spotykać ciekawych ludzi, cieszyć się open barem i nie spać przez kilka dni. Z drugiej zaś strony jest coś w takim wydarzeniu, co sprawia, że na ogół normalni, życzliwi ludzie stają się snobistycznymi d***kami.
Może ma to coś wspólnego z tym, że wszyscy biegają w kółko jak szaleni w niewygodnych ubraniach, kradną sobie miejsca w pierwszych rzędach, ściskają się w kolejkach na pokazy, podają fałszywe dane przy wejściu, kradną sobie gift bagi i starają się za wszelką cenę zyskać swoje 5 minut na pudelku. Takie fuax pas zdarzają się częściej niż można przypuszczać, dlatego z myślą o tych, którzy mają w planie wybrać się na Fashion Week, sporządziłam kilka rad, dzięki którym nie zostaną obgadani za plecami.

1. Nie rób zdjęć swoim gigantycznym ipadem/tabletem lub jeszcze innym podobnym urządzeniem podczas pokazu. Co innego, jak chcemy fotkę na instagram lub facebook, ale jeżeli będziemy się wychylać z 10-calowym urządzeniem z ekranem LED, nie tylko zasłonimy innym widok, ale też narazimy się na wiele krzywych spojrzeń.

2. Nie stój bezcelowo z wyrazem twarzy „zgubiłam się” przed fotografami. Nikogo nie oszukasz. Jeżeli jesteś tam w jakimś konkretnym celu, nie będziesz przecież stała bezczynnie, a jeżeli masz te kilka minut między pokazami, idź na lunch lub zrób coś interesującego. Jeśli wyglądasz wystarczająco interesująco, to nie musisz czekać na okazję do zdjęcia, sami poproszą cię o kilka.

3. Nie siadaj na cudzym miejscu. Radę kieruję nie tylko do „zwykłych” uczestników, ale też do stylistów, celebrytów, a zwłaszcza blogerów. Nie wiem jak wy, ale ja czułabym się głupio, gdyby kilka razy proszono mnie o przesiadkę, poza tym siedzenie jest przereklamowane, lepiej widać ubrania, gdy się stoi, bo w końcu po to tam jesteśmy.

4. Ubieraj się adekwatnie do sezonu. Wydaje się oczywiste, ale dużo razy widziałam, jak zagorzali fashioniści nosili futra w maju (Macademia Girl, nie wiem jak Ty to znosisz), albo dostaję gęsiej skóry na widok gołych nóg i odkrytych stóp w październiku. To, że są pokazy wiosnalato podczas jesieni, nie oznacza od razu, że musimy tak się ubierać.

Autor: Tina