Wydawałoby się, że prawie niemożliwe jest połączenie dwóch odrębnych światów. Odrębnych w swej specyfice, wymiarowości, osadzonych w innych płaszczyznach i skrajnie różnych ramach czasowych. A jednak Valentino przeskoczył pozory i z niemożliwości stworzył mariaż skrajnych światopoglądów i obrazów.

Pokazał nowoczesność w zardzewiałych, starych, barokowych ramach albo, zmieniając perspektywę, sprawił, że wiek siedemnasty stał się mocno żywotny i bardziej namacalny. Osadził przeszłość w teraźniejszości, unowocześnił mały kawałek artystycznej twórczości, co jest kolejnym dowodem na przenikanie się obu tych twórczych dziedzin – mody i sztuki, co z kolei możliwe jest dzięki ich elastyczności i otwartości na wszelki rodzaj inspiracji.

Kobiety ze zdjęć najnowszej kampanii Valentino jesieńzima 2013/14 dzięki klimatycznemu wizerunkowi zdają się stwarzać iluzoryczne wrażenie płynności, przenikania się malarstwa i realności. Obraz kobiety stał się prawdziwą personifikacją, postacią wyrwaną z bierności i zastygnięcia w świecie pełnym barokowego przepychu, spektakularności, miejsca na tajemnice i liczne obrazkowe metafory dotyczące egzystencji.

Valentino bez skrupułów wdeptał modę w ścieżki holenderskie, kobiety ubrał w historię, osadził swoje akcesoria w martwe natury, tworząc innowacyjne vanitas na miarę współczesności. Przepiękna kampania reklamowa, która pokazuje, że w artyzmie znikają wszelkie bariery i możliwe są każde kompromisy.

Autor: A.S.