Wczorajszy pokaz duetu Paprocki&Brzozowski, który odbył się w Pałacu Kultury i Nauki zaskoczył mnie pozytywnie. Kolekcja projektantów cechuje się niezwykłą lekkością i zmysłowością. Pastelowe barwy i co najważniejsze złamane biele, czy błękity z domieszką czerni tworzą wyjątkowo udane połączenie. Całość kojarzy się ze spacerem na Sopockim Molo, który odbywa się w niedzielny poranek. To intrygująca kolekcja, ale w dalszym ciągu zbyt bezpieczna w formie. Mamy do czynienia ze zdecydowaną klasyką, z nutą ekstrawagancji. Większość z nas w takich kreacjach będzie czuła się komfortowo. A to wróży duży sukces.

Kolekcja składa się głównie z sukienek, bluzek i spódnic. Całość dopełnia propozycja kilku płaszczy. Wiosenne trencze zrobiły na mnie duże wrażenie. Krótkie, podkreślające talie. Bez prostych kantów, same zaokrąglenia. Hitem kolekcji były przepiękne koronki, które asymetrycznie przeplatały się wokół ciała, podkreślając kobiecość. Widoczne są elementy gotyckie. Lejące się materiały, czy subtelne falbanki dowodzą triumfu kobiecości.

Jedyna rzecz, która nam nie przypadła do gustu, to występujące w okolicach pasa "bąble", które przypominają pomoc krawiecką do wbijania szpilek. Ten element jest definitywnie zbędny.

Pokaz uświetniła obecność całej plejady gwiazd. Najciekawszą kreację zaprezentowała Kora. Jej śliczne wdzianko od Galliano podkreślało charakter artystki. Mężczyzna boskiej divy, Kamil Sipowicz prezentował się równie udanie. To prawdziwy artysta, którego wizerunek jest nienaganny. I oczywiście Pani Doda – od stóp do głów w Gucci! Ona to dopiero jest rozrzutna. Było jej pewnie dosyć gorąco w tym futerku syberyjskim, ale co tam! To nasza polska fashion victim w każdym calu. Wizerunek Moniki Richardson był poprawny i modny – srebrna kreacja.

Aneta Kręglicka jak zwykle wyglądała ślicznie. Magdalena Cielecka ubrała się w sznur od zasłonki - nie spodobało nam się. Warto podkreślić, że pojawiła się ze swoim nowym partnerem.

Czekamy na więcej równie udanych wydarzeń.