Wszyscy będący na Paryskim Tygodniu Mody mogli się spodziewać dużej dawki kreatywności, kiedy to Victor & Rolf, Jean Paul Gaultier oraz Comme des Garçons pokazali swe kolekcje w tym samym dniu. Bowiem w Polsce mamy tylko salon Comme des Garçons, dlatego właśnie tą marką szczególnie się zainteresowaliśmy. Na wybiegu niewątpliwie najważniejszym dodatkiem były peruki.

Wyglądały jak włosy pudla wymieszane z watą cukrową, które były w pastelowym różu, zieleni oraz żółci. Nie wiadomo jeszcze czy peruki były tylko i wyłącznie dekoracjom, czy może doczekamy się ich w sklepach. Z jednej strony tego typu dodatki na pokazach zazwyczaj są tylko dekoracją, nie produktem na sprzedaż, ale z drugiej strony w końcu mówimy o Comme des Garçons. A z nimi wszystko jest możliwe. Kolekcja wiosna / lato 2010 jest bogata w czarne sukienki w jasne groszki. Jednak najbardziej charakterystycznym elementem kolekcji jest „patchwork”, czyli metoda szycia, w której zszywa się małe kawałki materiału (o podobnych geometrycznie kształtach, np. patchwork z kawałków trójkątnych) w większą całość, tworząc nowy wzór.

Projektant Rei Kawakubo stworzył swe ubrania zarówno z patchworka jednokolorowego, jak wykonanego z motywów kwiatowych, idealnych na ciepłe dni, których z pewnością każda osoba nie może się doczekać.