Na pokazach kolekcji Chanel zawsze dzieje się dużo. Najnowszy pokaz pre-fall 2016 także nie zawiódł widzów, a oczy trzeba było mieć dookoła głowy, żeby nadążyć za zmieniającymi się scenami. Nie bez znaczenia modowa impreza nosiła nazwę „Paris in Rome” i odbyła się w Rzymie, w największym studio filmowym Cinecittà No. 5. Publiczność została przeniesiona do Paryża lat trzydziestych i czterdziestych. Klimatyczne kafejki, sklepy z serem i bagietkami, piekarnie z rogalikami tworzyły atmosferę miasta z tamtych lat. Karl Lagerfeld odbył sentymentalną podróż do czasów, kiedy jeden z apartamentów Chanel mieścił się przy ulicy Via Giulia, a on sam brylował w filmowej arystokracji miasta. Na przygaszonej scenie zmieniały się projekty, niczym klatki ze starego włoskiego filmu. Goście pokazu mogli również obejrzeć najnowszy film „Once and Forever” z Kristen Stewart w roli głównej, która zagrała Gabrielle Chanel.

Najnowsza kolekcja Chanel pre-fall 2016 utrzymana została w filmowym klimacie retro, z domieszką zmysłowości i współczesnych motywów. Dominowały mocne, ciemne kolory jak czerń, granat, beż i wszelkie odcienie szarości z nutą różu i mlecznej kawy. Jak powiedział sam mistrz Lagerfeld, zawsze przystępuje do projektowania ubrań niczym do budowy domu, który musi mieć mocne fundamenty, ale nie może w nim zabraknąć innych ważnych elementów, które tworzą spójną całość. W modzie Chanel na sezon przejściowy odnajdziemy więc zarówno paryską elegancję, jak i włoski glamour. Długie płaszcze, koronkowe rajstopy, tweedy i pikowana skóra, ołówkowe spódnice. Metalowe hafty, plisy, koronki, Delikatne sukienki i architektoniczne kształty rodem z mody couture. Kultowe torebki Chanel w odświeżonej postaci. I nowa postać butów Slingback, bez zapięcia i z oryginalnym obcasem. Karl Lagerfeld w swojej modzie nawiązał do ataków terrorystycznych, które ostatnio miały miejsce w Paryżu. „Musimy nadal marzyć, chociaż rzeczywistość w Paryżu jest trudna”. Marzenia Karla wyglądają pięknie i niosą nadzieję…