Marc Jacobs przeszedł samego siebie. Po udanym pokazie w Nowym Jorku, nadszedł czas na Paryż. Jego kolekcja dla domu mody Louis Vuitton wzbudziła zachwyt u fashionistów. Była niesamowicie świeża i młodzieńcza. Po raz pierwszy to ubrania były na głównym planie, zamiast słynnych torebek LV.

To była kolekcja doskonała. Marc Jacobs udowodnił, że firma potrafi być na czasie i produkować ubrania, które zachęcą też młodszych odbiorców. Zainspirowany trendami z lat 60-tych pokazał kolekcję, która jest godna nazwy Louis Vuitton.
Na wybiegu można było zobaczyć mnóstwo wzorów w „szachownicę” w przeróżnych kolorach. Stanowiło to idealne połączenie z ikonicznymi torebkami LV.

Marc Jacobs postawił na prostotę w krawiectwie. Wszystkie stroje miały prostą sylwetkę „mod” – czyli mini sukienki w „A-line”, obcisłe kostiumy z spódnicami midi oraz maxi sukienki i szerokie spodnie. Całość zdobiły niesamowite akcesoria LV, o których każdy słyszał.
Wisienką na pokazie Louis Vuitton była „Les Deux Plateaux” – słynna instalacja w Palais Royal, stworzona przez znanego artystę Daniel Buren. Pokaz uzyskał pozytywne recenzje ze względu na świeży i nowoczesny charakter. Spodobał mi się Louis Vuitton w takim zabawnych wydaniu, a wam?

Autor: Tina N.