Kolekcja jesień / zima 2013 marki Ima Mad zaprezentowana podczas fashion week w Łodzi jest próbą odpowiedzi na pytanie o wytrzymałość kobiecego charakteru, który został poddany próbie, całkowitemu oddaniu i poświęceniu. Tematem kolekcji jest historia kobiety, która z racji swojego wieku czy słabości płci bardziej wyraźnie ujawnia wytrwałość i spontaniczność swojego poświęcenia.

Uważam, że projektantka jednak zatraciła gdzieś piękno i spójność w całym filozoficznym temacie kolekcji. Trudno jest mi to ocenić. Gdyby każdą rzecz pokazano by osobno, to jestem przekonana, że większość przygarnęłabym do swojej szafy. Wiele ubrań, jak na przykład pluszowa bluza czy pikowany płaszcz, można uznać za doskonałe nie tylko estetycznie, ale też pod względem designu. Jednak w stylizacji wybiegowej z makijażem, brzydkimi kapeluszami i obrzydliwymi spódnicami patchwork całość wyglądała jak totalny chaos powstały w wyniku zabawy przedszkolaka skrawkami materiałów.

Może gdyby projektantka skupiła się bardziej na samym procesie tworzenia ubrań, bez zbędnego szukania skomplikowanego tematu i przesłania, to kolekcja byłaby nie tylko udana, ale też sprzedawana z sukcesem.

Autor: Tina