Tak, niestety to już ostatni pokaz kolekcji z linii D&G. Jednak można się było spodziewać, że projektanci bardzo poważnie i z klasą pożegnają linię w sezonie Wiosna/ Lato 2012.

Motywem przewodnim są szaliki, chusty w rozmaitych postaciach- na butach, kapeluszach, jako paski, czy biustonosze. Wielkie szale stały się sukniami, a te mniejsze owijały stopy w sandałach. Bardzo pomysłowo. D&G odkryło przed nami mnogość zastosowania kwadratowych kawałków jedwabiu, którym naturalnie nie zabrakło mnogości barw. Kolekcja skupiała się na tym, by od stóp do głów ubrać się w jedwab- sukienki w pół drogi między koktajlowymi, a plażowymi (wyśmienite, uniwersalne, a przy tym nowoczesne połączenie).

 

Do tego zwężane spodnie w połączeniu z zapinaną na guziki koszulą prezentującą artystyczny misz-masz wzorów, czy też luźny jednoczęściowy kostium spięty paskiem i "wykończony" lekką kurtką? To wszystko znajdziemy w tej kolekcji. Zabawa wzornictwem i materiałami. D&G prezentuje nam życie, któremu daleko do wielkomiejskiego stresu i nakreśla nam życie, jako beztroskie, w którym ubrana jedynie w kostium kąpielowy, szpilki i drogie kolczyki sączysz kolejne kieliszki szampana nad basenem.

 

Najnowsza kolekcja może się podobać lub nie, ale trzeba przyznać, że D&G pozostanie jednym z najbardziej rozpoznawanych symboli mody z Mediolanu. Na pewno będziemy z łezką w oku wspominać jej [marki] pokazy, kiedy już nie będzie jej na wybiegu.