Ma ją niemal każda kobieta w swej garderobie. Po raz pierwszy pojawiła się na salonach w 1926 roku za sprawą Coco Chanel. Wcześniej czerń była zarezerwowana tylko dla ludzi w żałobie i biednych, jeżeli nosiły ją kobiety to tylko pensjonarki, zakonnice, służące i kelnerki. Jednak z czasem stała się kolorem dla wszystkich od intelektualistów do punków.
W tym sezonie króluje mała czarna tylko na jednym ramieniu. To właśnie tak wygląda sukienka projektu Alexander McQueen, którą miała na sobie aktorka Sandra Bullock. Gwiazda podczas hollywoodzkiej premiery filmu Narzeczony wystąpiła w ekstrawaganckiej małej czarnej brytyjskiego projektanta mody. Sukienka Ma asymetrycznie wykończony dekolt, gdzie druga szelka opada na dół. Całość świetnie przylega do sukienki. Do tej kreacji aktorka założyła sznur pereł oraz łańcuszków, które są “odświeżeniem” naszyjników, które wylansowała również Coco Chanel. Do tego czarne obwiązywane do około nogi buty.
Sukienka aktorki kosztuje około 6 000 złotych. Jednak jeżeli chcesz wyglądać jak Sandra Bullock możesz uzyskać ten sam efekt za owiele tańszy koszt.
Małą czarną na jednym ramieniu znajdziesz w sklepie Mango za 69 złotych. Sukienka, która podkreśla talię ku dołowi zaczyna się rozszerzać. Do tego naszyjnik z pęku pereł za 229 złotych, oraz czarne obwiązywane buty za 389 złotych.
Efekt będzie bardzo podobny, otóż głównie Alexandrowi McQueen zależało na unowocześnieniu wersji “małej czarnej oraz pereł”, które wylansowała Chanel.
Kreacja idealna jest na większe imprezy