Szczęka mi odpadła, kiedy w skrzynce znalazłam materiały prasowe od Esprit. Piękne zdjęcia, z których uśmiechają się do mnie Dree Hemingway i moja ulubiona modelka Liu Wen. Czytam dalej i natrafiam wzrokiem na nazwisko fotografa –Tery Richardson. Tu muszę przyznać, że nowa kampania Esprit jest na miarę największych marek ze światowych wybiegów. W kwestiach wizualnych – nie mam żadnych zastrzeżeń, kampania reklamowa w najlepszej odsłonie, mogę tylko mieć nadzieję, że inne sklepy sieciówkowe wezmą z niej przykład.

Niestety, nie mogę tego samego powiedzieć o ubraniach Esprit. Moje doświadczenie z ta marką nie różni się od pozostałych marek fast fashion, a stylistycznie wiele jej brakuje chociażby do H&M. Chciałabym zobaczyć więcej najnowszych trendów w ich ofercie. Przypominam, że podążanie za trendami nie jest zarezerwowane tylko dla młodych osób i nie oznacza, że musimy od razu wyglądać jak fashion victims.

Autor: Tina