Vivienne Westwood nie należy do bojaźliwych projektantów, co udowodniła podczas ostatniego pokazu mody męskiej w Mediolanie. Zaprezentowana przez nią kolekcja jesień 2016 dla panów obfitowała w dużo nowości, jak metalowe dodatki, męską wersję platform, a także nietypowe akcesoria, a mianowicie naszyjniki w kształcie penisa.

Falliczne akcesoria wykonane w technice 3D w wersji z srebra i złota nosiło na wybiegu kliku modeli. Nazwa kolekcji „Bądź wyrazisty” została zapewne nadana nie bez powodu przez autorkę projektów. Pytanie tylko, co Vivienne miała na myśli, obwieszając panów wisiorkami z penisem?

Podczas gdy panowie na wybiegu nosili dumnie na szyi symbol męskości, to ich ubrania były zdecydowanie mniej męskie w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Można było zobaczyć wiele projektów, które odrzucały normy związane z płcią lub wręcz były neutralne genderowo. Pojawiły się miękkie linie, delikatne sylwetki, formy sukienek, błyszczące koszulki i makijaż. Trudno jest określić taką odzież jednoznacznie męską.

To jednak nie pierwszy raz, kiedy penisy zostały włączone do mody. W ubiegłym roku Rick Owens wymyślił pas startowy w wyraźnie fallicznym kształcie, zaś w 2014 Tom Ford wrzucił do sprzedaży internetowej „naszyjnik penis” z 18-karatowego złota za 790 dolarów.