Bunt wobec konformizmu i niewymuszona wolność widoczna w każdym detalu.
Chłopcy-rockendrolowcy na miarę muzycznych ikon wielu minionych dekad wpływali na światopoglądy społeczeństwa i wpływać jeszcze będą. Mając własny energiczny styl, któremu nie obce są tereny kontrowersyjne, potrafią zahipnotyzować najtrwalszych i najbardziej skamieniałych w swych poglądach.

Teraz też powracają zmierzwione koszule i skórzane spodnie za sprawą Hedi Slimane. Odrobina chłopięcego luzu w połączeniu z totalną wiarą w marzenia tu i teraz, wolność i swoboda w ruchach, byciu i życiu pełnym klimatów glamrockowych.
Saint Laurent Paris z jego najnowszą kampanią jesieńzima 2013/14 przypomniał nam nasze wersje sprzed kilku lat, te najbardziej szalone chwile pozbawione barier i rzeczy niemożliwych.

Wiatr we włosach i odpowiednio przesadzona ilość metalu w uszach i na rękach, dająca niewinne i nie do odebrania poczucie bycia wielkim i najlepszym.
Wędrówkę po tym mocno indywidualistycznym, czarnym i głośnym świecie urządzili nam Marilyn Manson, Courtney Love czy Kim Gordon i inni tworzący Saint Laurent Music Project.

Teraz, przed obiektywem dla nowej kampanii jesieńzima 2013/14 pokazali swoje skórzane kurtki bliźniacy Shears z The Garden. Kampania jest inna i zdecydowanie potrzebna, zwłaszcza pasjonatom-konformistom, którzy w wielkim i pędzącym świecie pozapominali o ideałach i pasji – dobrych fundamentach młodości.

Autor: A.S.