Jason Wu przed pokazem kolekcji jesień 2016 ready-to-wear był wyjątkowo tajemniczy i nie chciał zdradzić, skąd czerpał inspiracje do nowych projektów. Odpowiadał enigmatycznie, że owładnięty był ideą kobiecej szafy oraz sposobem, w jaki jego klientki noszą ubrania. Zdaniem projektanta, kobiety zasługują na luksus. Czy otrzymały go tym razem?

Na wybiegu podczas prezentacji mody na jesień 2016 Jason Wu jednak nie zaskoczył. Pozostała znana stylistyka i charakterystyczna sylwetka. Niespodzianką okazały się pióra. Powróciły w płaszczach i sukienkach. Dominowały wąskie spódnice, szare flanelowe sukienki i ponadgabarytowe płaszcze. Dużo odkrytych ramion i pleców. Mocno zaznaczyła się duża krata w żółtych i białych kolorach na ciemnym tle. Oryginalnie prezentowały się eleganckie buty, na cieniutkim obcasie lub grubszym, z tasiemką lub kokardką.

Eksperymenty Wu polegały na różnicowaniu długości oraz mieszaniu mini i midi. Pledy na wybiegu przeplatały się z kwiatowymi żakardami i printami w maki i róże. Atletyczne prążkowane sukienki tuby z dzianiny zestawione z delikatnymi koronkowymi sukienkami-halkami. Ponadgabarytowe dzianiny połączone z niedbałymi, męskimi spodniami. Akcesoria w postaci odpinanych kołnierzy z futra, wiązanych na luźne paski, przypominających obroże. Paleta barw utrzymana w szarościach, czerni i granacie z elementami intensywnej śliwki.

Kolekcji można zarzucić brak spójności, chociaż pojedyncze zestawy wypadały ciekawie i zasługują na docenienie. Jason Wu zaproponował na jesień 2016 modę nadal bardzo elegancką, nieco odmłodzoną, lekko w stylu grunge, ale bez fajerwerków.