Michael Kors twierdzi, że w jego modzie kobieta musi się zakochać od pierwszego wejrzenia. Ze mną tak się stało po obejrzeniu najnowszego lookbooka z Michael Kors Collection pre-fall 2016. Zmysłowe, kobiece i tajemnicze ubrania, które czarują i urzekają. Nic dziwnego, że w modowych stolicach na całym świecie kobiety kupują jak szalone projekty MKC.

Proste linie sukienek urozmaicone drapowanymi rozcięciami na plecach. Czarna sukienka z przezroczystymi panelami. Mini sukienka z lamówką z tworzywa sztucznego, inkrustowanego ogromnymi kryształami. Mocnym akcentem prezentowanej kolekcji była krótka, biała sukienka, pokryta czarnymi piórkami, utrzymana w stylu lat 60. Zakochałam się jednak w powłóczystej, bladoróżowej sukni, usianej białym printem.  Prostota formy i czystość, brak zbędnych linii i dodatków.

Powracającym motywem są kwiaty, ale za każdym razem przedstawiane inaczej. Różowy płaszcz ozdobiony puszystymi śnieżnobiałymi płatkami. Prosta kurtka wojskowa z zielonym kwiecistym wzorem na czarnym tle. Czarne maki na białej sukience. Drobny kwiatowy wzorek na plisowanej czarnej sukience.