Drugi dzień pokazów New York Fashion Week odbył się pod znakiem monochromatycznych kolorów i ciężkich tkanin. Rodzeństwo Kunz (Nicolas K) pokazało kolekcję w stonowanych kolorach i z gładkich tkanin. Jak zwykle widać było charakterystyczne połączenie american sportwear z awangardową dekonstrukcją. Warstwy jedwabiu, wełny i futra zostały ze sobą spójnie połączone, a stroje wystylizowane na post-apokaliptyczny styl.

Świetną kolekcję pokazali także projektanci z Creatures Of Wind, w przeciwieństwie do ich poprzedniej kolekcji, która składała się głównie z czarno-białych ubrań, tym razem proponują nam żywe kolory i abstrakcyjne wzory. Charakterystyczną cechą kolekcji są panele winyli, które włączyli w konstrukcję ubrań, nadając im ciekawych kształtów. Wygląda na to, że Shane Gabier and Chris Peters udało się znaleźć balans między ich odmiennym punkowym stylem a sprzedajnością ubrań.
BCBG dokonał słusznego wyboru, oddają markę w ręce Max i Lubov Azria. Marka produkuje coraz bardziej innowacyjne kolekcje, które nadają się do noszenia na co dzień, jednak mają w sobie to coś, co sprawia, że przykuwają uwagę. Na jesień / zima 2013 pokazali wariacje wzorów, od zwierzęcych motywów na futrach po orientalne motywy i dekoracyjne ornamenty. Czarno-białą kolekcję przełamują głębokim bordo i wyrazistym niebieskim.

Niestety, Richard Chai Love na ten sezon stracił swój świeży dotyk. Jego na ogół innowacyjne i wesołe projekty zamarzły na zimę. Charakterystyczne wzory zmniejszyły się do jednej tkaniny powtarzającej się kilka razy w kolekcji. Podobne sylwetki oraz kroje płaszczy i koktajlowych sukienek widzę nie pierwszy raz na jego wybiegach. Może po prostu niektórzy nie potrafią rozstać się z zimnem. A moda wymaga świeżości i lekkości…

Autor: Tina