Moda z czasów cesarzowej Józefiny i styl grunge, bufiaste rękawy, nadruki w słodkie pączki kwiatów, tiule i falbanki. To właśnie zaproponował Giambattista Valli w kolekcji couture jesień 2016.

Pastelowe, transparentne sukienki w mini długościach z ponadgabarytowymi rękawami, przesadnie napuszonymi na ramionach lub z okazjonalną kryzą przy szyi.

Powłóczyste suknie, przezroczyste i pofalowane, noszone na wzór bogini z asymetrycznym dekoltem lub peleryną. Okazałe, iście królewskie kreacje balowe z niezmierzonej ilości tiulu, marszczonego w kolejnych warstwach.

Z akcesoriów na wybiegu modelki miały niewiele, jedynie duże kolczyki, które stają się trendem mody na jesień 2016. Gdzieniegdzie można było dostrzec błyszczące kolie lub delikatne, malutkie kryzy. Nie zabrakło diamentowych broszek i innej drogiej biżuterii Buccellati, co powinno być charakterystyczne w modzie couture.