Źródło jest tam, gdzie jest serce. Dior Haute Couture postanowił wrócić więc do swoich początków, i to zarówno w sensie dosłownym, jak i w przenośni. Kolekcję Dior couture jesień 2016 zaprezentowano we wnętrzach atelier Diora przy Avenue Montaigne, podobnie jak to miało miejsce we wczesnych latach funkcjonowania marki. Serge Ruffieux i Lucie Meier, projektanci Dior, oddali swoisty hołd historii Dior i nawiązali w swych projektach do wspaniałej przeszłości domu mody.

Pojawiła się na wybiegu kultowa „Bar Jacket” z 1974, nazwana wówczas New Look, czyli sylwetka w kształcie klepsydry w płaszczu z mocno podkreśloną talią w połączeniu z pełną spódnicą. Objętość w projektach występowała często, podkreślając sylwetki modelek w warstwowych tkaninach. Nie zabrakło dopracowanych detali takich jak plisy, falbanki, bufki czy sporadycznie złote hafty, które ozdobiły monochromatyczne stroje, utrzymane prawie w większości w czerni i bieli.

Najnowsza kolekcja Dior couture jesień 2016 została skierowana do młodszych klientek. Modelki miały na sobie płaskie, czarne gladiatorki, zamiast misternie zdobionych eleganckich butów. Nie do końca był to jednak udany zabieg, ponieważ zachowawcza kolekcja okazała się przez to nie do końca spójna. Nie można jej odebrać natomiast jednego mocnego akcentu, a mianowicie wyraźnego dziennego looku. Moda couture w codziennym wydaniu…