Trzeci dzień Paris Fashion Week odbył się pod znakiem mody koncepcyjnej. Pomimo komercjalizacji w przemyśle modowym, projektantom udało się połączyć klasyczne sylwetki z mistrzowską konstrukcją awangardowych ubrań.

Jeden z moich ulubionych projektantów – Hussein Chalayan uznanie zdobył w latach 90., dzięki swoim koncepcyjnym projektom połączonym z mistrzowską manipulacją tkaniną i innowacyjnymi pomysłami. Nawet przy urbanizacji swoich ubrań udało mu się pokazać wieloletni kunszt krawiectwa. Z pozoru prostym płaszczom i topom towarzyszyły dyskretne, aczkolwiek pomysłowe detale, takie jak wielowarstwowe panele, wstawki, asymetryczne kołnierze. Całość tworzyła subtelną futurystyczną estetykę. Największe oklaski z pewnością przypadły koktajlowym sukienkom, które przy szarpnięciu zewnętrznej warstwy przy dekoldzie zamieniały strój w wieczorową kreację.

Maison Margiela na pewno ma w planach dotarcie do większej publiczności, niegdyś elitarny, prawie sekretny dom mody projektujący ubrania, które nosili tylko hardcorowi fashioniści. Po kolaboracji z H&M widać, jak ubrania nabierają klasycznych krojów. Nadal charakteryzują się dziwacznością w przesadnych wyolbrzymionych detalach charakterystycznych dla MMM, jednak ubrania są z pewnością bardziej „codzienne” (jeżeli tak można powiedzieć o MMM). Rozwijane są dalej pomysły z malowanymi farbą smugami, dekonstrukcją klasycznych części garderoby i zwariowanym patchworkiem.

U A.F. Vandervost dominowały ciemne kolory, wzory paisley i zbiór długich sukien ans spódnic. Jak zwykle dramatyczna stylizacja przeważała w kolekcji, jednak po rozłożeniu na pojedyncze części ubrania okazały się bardzo uniwersalne. Można było zobaczyć militarne płaszcze z interesującymi detalami. Kobiecą sylwetkę przełamywały ciężkie tkaniny i wielowarstwowa stylizacja.

Raf Simons w tym sezonie odszedł na trochę od swojej minimalnej elegancji i zaserwował trochę wzorów postaci zabawnych nadruków i czarno-białych optycznych iluzji. Jak zawsze można było podziwiać niezwykły talent Simons do projektowania pięknych wyrafinowanych sylwetek z charakterystycznym stylem Dior. Jedyny minus, to zbyt wiele dekoltów tube, może by tak coś nowego Raf ?

Autor: Tina