Mary Katrantzou za kulisami pokazu najnowszej kolekcji jesień zima 2016 / 2017 na London Fashion Week mówiła o miłości, zakochaniu i pasji dziecka do przebierania się w kowboja lub baletnicę. Projektantka na wybiegu oczom widzów przedstawiła własną miłość do mody i to, jak ona ewoluowała. Stylizacje rodem z Dzikiego Zachodu z lat 50., z męskimi mocnymi kurtkami i  kowbojskimi koszulami ozdobionymi skórą na ramionach.

Grecka projektantka Katrantzou w stan miłosnych uniesień wprowadziła przy pomocy psychodelicznych nadruków, przeskalowanych i magicznych. Udowodniła, że potrafi zaprojektować zarówno ekskluzywne ubrania dla wyrafinowanej klienteli, jak i stroje na dzień czy do pracy.

Wykończone skórą ołówkowe spódnice i zmysłowe, transparentne bluzki z jedwabiu w czarne grochy lub w kasztanowym kolorze. Pod koniec pokazu pojawiło się więcej ekstrawaganckich strojów z przepięknymi nadrukami. Generalnie najbardziej cool wypadły proste sukienki-koszule z panelami ozdobionymi printami i kryształami Swarovskiego.