Marilyn Monroe to niezaprzeczalna ikona kobiecości. Zespół projektowy Max Mara sięgnął więc śmiało po ten symbol i zaproponował własną wizję ubrań, które Marilyn nosiłaby współcześnie. W najnowszej kolekcji Max Mara jesień 2015 Ready-to-Wear dominowały, czego nie trudno byłoby się domyślić, płaszcze. Pierwsza na wybiegu pokazała się Gigi Hadid w płaszczu z wielbłądziej wełny, narzuconym na sukienkę w stylu koszulki nocnej, z pasującymi kolorystycznie, jasno beżowymi pończochami ze szwem i prostymi mokasynami z małymi pomponikami. Dalej pokaz toczył się w podobnym klimacie. Kobiece sylwetki, miękkie kształty i długości midi. Rewelacyjnie wypadły pikowane materiały, przypominające połyskliwe podszewki. Mój numer jeden to zestaw złożony właśnie z takiej pikowanej spódnicy w mlecznym kolorze, zestawiony z ciemnobeżową kurtką pilota z futrzanym kołnierzykiem. Elegancka, kobieca kolekcja z seksapilem a'la Marilyn Monroe.