Charyzmatyczna, piękna, utalentowana, szczupła oraz jedna z najbardziej angażowanych w środowisku mody. 
Maria jest z pochodzenia Włoszką. Od kilku sezonów (dokładnie jedenaście) można ją podziwiać na wybiegu oraz w kampaniach u wielu znanych projektantów.
Podróżuje między Mediolanem, Rzymem, Paryżem, Nowym Jorkiem. W wieku szesnastu lat została zauważona przez Karla Lagerfelda, który zarządza od kilkunastu lat domem mody Chanel.
Co ją wyróżnia spośród pozostałych młodych kobiet? Nonszalancki sposób chodzenia oraz umiejętność bawienia się modą. Gdy w wywiadach wypowiada się na dany temat za każdym razem żartuje i na pierwszy rzut oka wydaje się nie okrzesana.

Jak sama mówi „modeling pozwolił jej na spełnienie kilku marzeń oraz na podróżowanie po całym świecie.” Osobiście nazywam ją „kameleonem”. Dlaczego? Ponieważ, w okresie pięciu lat zmieniła swój image kilkanaście razy. Kolor włosów, ich długości oraz sposób ubierania się. Nigdy jednak nie straciła poczucia humoru. 
Gdy fotoreporterzy proszą ją o pozę, ta zabiera im aparat i sama robi im zdjęcie. Jest odważna i nie boi się wyzwań, które stawia przed nią świat. Indywidualistka w każdym calu. Takich ludzi ceni się za to jacy są. 

Indywidualiści to rzadki fenomen. Modelka doskonała to właśnie Maria Carla Boscono. 
Mówi, że: „bycie na dłuższą metę w modelingu może być obsesją. Ranne wstawanie i przyjazd na castingi oraz przymiarki staje się po pewnym czasie nudne i monotonne”. Dlatego Boscono zachowuje umiar w pracy zawodowej i życiu prywatnym. 
Moim zdaniem jeszcze długo będzie angażowana i często nadarzy się okazja, aby podziwiać jej talent i urodę w czasopismach dla kobiet