Pokaz nie tylko był niesamowicie kolorowy, mogliśmy tam znaleźć kolory od żółci, pomarańczy, czerwieni aż po zieleń i granat. Jednak główną myślą przewodnią były strusie pióra, które również pojawiły się u Alexsandra McQueena.
Marc Jacobs zastosował je wszędzie gdzie tylko mógł. Stworzył z nich spódniczkę, sukienki, koszulki, torby a nawet buty.
Jednak projektant utrzymał stroje w elegancji i lekkości. Nic nie wyglądało sztucznie. Z przepychem jednak nie meczącym człowieka. Kobieta w przyszłym roku u Jacobsa jest osobą niezależną, która na pewno wie czego chce!
A chce strusich piór!