Marc Jacobs potrafił zamieszać i dodać szczyptę indywidualizmu i nowości do pokazów podczas New York Fashion Week. Kolekcja wiosna lato 2015 w jego wydaniu to nowa idea w starej formie. Marc Jacobs wziął tym razem na warsztat mundury wojskowe i szpitalne uniformy. Temat na czasie, biorąc pod uwagę to, co aktualnie dzieje się na świecie, chociażby za naszą wschodnią granicą czy na Bliskim Wschodzie. Inspiracją do stworzenia kolekcji stała się postać amerykańskiej piosenkarki rockowej Grace Slick, która w latach 60. nosiła na co dzień mundur, by w ten sposób zaprotestować przeciwko wojnie w Wietnamie. Jacobs natomiast poprzez wprowadzenie militarystycznych trendów na wybieg, pokazał swoją wrażliwość na problemy społeczne. W ten sposób zapewne nie zniweluje żadnych problemów światowych, ale być może przebudzi niektóre swoje klientki z letargu.

Ubrania wojskowe weszły już dawno do mody, ale prognozuję, że niedługo staną się ponownie wiodącym trendem. Ludzie w obawie o własne bezpieczeństwo zaczynają łączyć się w stada i upodabniają do siebie, by przetrwać. Moda podąża w ślad za życiem i tworzy ujednolicone formy. Nawet modelki podczas pokazu miały jednakowo dobrane kruczoczarne peruki. Na scenie królowały mundury w unowocześnionej postaci, ozdobione przerysowanymi dodatkami. Sylwetki były podkreślone, kobiece i seksowne. Kolorystyka zielona, szara, granatowa i czarna, ale z elementami połyskliwymi. Lekko oversizowe kształty.

Dwurzędowe marynarki połączone z przykrótkimi dziewczęcymi spódniczkami z falbankami. Obszerne kombinezony z ponadwymiarowymi kieszeniami, na których przyczepiono duże, złote guziki. Oryginalnie wyglądały owalne aplikacje na wzór kamieni, dające efekt trójwymiarowości.

Dobra moda militarna z przesłaniem. Marc Jacobs to nie tylko projektant, to przede wszystkim wrażliwy człowiek.