Martin Margiela w nowej kolekcji wiosna lato 2015, zaprezentowanej podczas Paris Fashion Week, nawiązał do swoich korzeni i sprawdzonych motywów. Zmaterializował je w nowych projektach, ale w znacznie zmienionej formie. Sztywne tkaniny w pasy i kratki przeplatały się z romantycznymi i zwiewnymi materiałami w kwiatowe nadruki, zaś lekkość i miękkość podkreślało perfekcyjne krawiectwo i minimalizm. Od czasu do czasu można było zauważyć wyeksponowane ciała modelek, zakryte jedynie transparentnymi materiałami.

Margiela nie zaskoczył mnie jednak niczym oryginalnym. Kolekcja była dobra, ale nie genialna, czego po cichu oczekiwałam po projektancie, którego darzę sympatią. Wśród projektów można było mimo wszystko wyłuskać te naprawdę dobre pomysły. Mocnym elementem były prążki, zwłaszcza w asymetrycznych bluzkach lub obszernych marynarkach, które komponowały się idealnie z dopasowanymi, garniturowymi spodniami z lekko rozszerzanymi nogawkami. Minimalizm to niewątpliwie ulubiony trend marki, co można było także odnaleźć w prostych ponadgabarytowych płaszczach, z fantazyjnym wiązaniem z boku talii.

Ręcznie malowane stokrotki, japońskie grafiki, nietypowe połączenia kolorów i wzorów. Pojawił się oczywiście główny trend nadchodzącego sezonu, czyli asymetria. Proste topy i bluzki zostały połączone ze skośnymi długimi spódnicami, w których cięcie sięgało prawie biodra. Spódnice przypominały bardziej chusty pareo, zaś na wybiegu dominowała sylwetka, będąca połączeniem spodni ze zwiewną sukienką. Nie sposób przeoczyć także akcesoriów, które uzupełniły kolekcję. Futurystyczne okulary przeciwsłoneczne w kwiaty, modne w nadchodzącym sezonie torby worki z okrągłym uchwytem, wiązane sandały lub ze skośnymi paskami. Solidna kolekcja, ale bez fajerwerków, zmienna i lekka, ale nie zaskakująca.