Podczas spotkania z mediami na kultowym już „Śniadaniu u Tiffany'ego” zaprezentowano najnowszą kolekcję akcesoriów, nazwaną „Tiffany T”. Jest to jedna z pierwszych linii wymyślonych i zrealizowanych przez nową designerkę Tiffany'ego. Francesca Amfitheatrof pokazała światu własną wizję słynnej marki.

Muszę przyznać, że jej obraz Tiffany'ego wygląda obiecująco na przyszłość. W dotychczasowym asortymencie naszyjników, pierścionków i bransoletek, wykonanych z 18-karatowego złota czy srebra, nowa kolekcja jest świeża, subtelna i elegancka. Nie sposób też zapomnieć nazwy nowej linii biżuterii, ponieważ w każdy z jej elementów wkomponowany został kształt litery „T”. Francesa Amfitheatrof wychodzi z założenia, że akcesoria powinny być przede wszystkim wygodne i uniwersalne, tak by można było je nosić wszędzie. Powinny być miłym dodatkiem do ulubionej koszuli czy sukienki. Ceny bransoletek z nowej kolekcji Tiffany'ego kształtują się więc w granicach od 500 do 5 000 dolarów i są tańsze od standardowych. Amfitheatrof w niedalekiej przyszłości zamierza eksperymentować z nowymi kolorami i rodzajami klejnotów. Znając jej profesjonalizm, doświadczenie i dobry smak, kolejne kolekcje będą na pewno godne polecenia.