Nie znoszę, kiedy celebryci zabierają się za modę. Jest to absurd, który musimy znosić, chcąc aktywnie funkcjonować w czasach kryzysu. Nie oznacza to, że którykolwiek z projektów mi się spodobał i okazał na tyle interesujący, by zyskać miano innowacyjnego.


W przypadku Rachel Zoe wygląda to trochę inaczej. Ta sławna stylistka gwiazd miała możliwość stworzenie ciekawych projektów, a jednak zdecydowała się na najgorszą opcję. Marka akcesoriów sygnowana jej nazwiskiem to największy scam (w wolnym tłumaczeniu „syf”, „dziadostwo”). Projekty nie są oryginalne ani ładne. Basicowe baleriny, najnudniejsze na świecie szpilki i klapki dostępne każdego lata w każdej sieciówce są sprzedawane po takich cenach, jak ekskluzywne marki Marc Jacobs czy Chloe.


Nie miałam szansy sprawdzić jakości wykonanych rzeczy, ale sam design obniża wartość produktu przynajmniej o połowę. Najsmutniejsze w tym jest to, że stylistka ma grono wiernych gwiazd, które zawdzięczają jej swój stylowy wygląd. Mając takie możliwości współpracy, mogła zaprojektować coś niebanalnego, a skończyło się na obuwiu, które będzie zalegać w magazynach. Projekty Rachel Zoe są dostępne w Polsce w butiku Chiara.

http://www.chiara-online.pl

Autor: Tina