Elie Saab podczas Paris Fashion Week Haute Couture postanowił wprowadzić modę dosłownie na wyższy poziom. W swojej kolekcji couture 2015 pokazał ubrania zbyt piękne, żeby były prawdziwe. Suknie wyglądały tak, jakby zostały wprost przeniesione z romantycznej bajki.

Kolekcja zaczynała się od długich, wyblakłych sukien z błyszczącymi aplikacjami i kwiatami, uzupełnionymi czasami piórami na rękawach i wzdłuż gorsetu. Stopniowo pojawiały się suknie bardziej ozdobne, z warstwami falbanek, połyskującymi dodatkami oraz kolorowymi, ponadgabarytowymi kwiatowymi aplikacjami. Szczególnie efektownie wypadła błyszcząca suknia z dużym, czarnym, kwiatowym haftem.

Libański projektant w najnowszej kolekcji couture powrócił do swoich korzeni, kiedy Bejrut nigdy nie zasypiał podczas niekończących się zabaw i imprez. Złoty wiek Bejrutu pokazał właśnie w swoich projektach, bogatych, aczkolwiek eleganckich, przepełnionych cekinami i kryształami, ale lekkich i świeżych w wyrazie. Zwiewne tkaniny, strusie pióra, koraliki, tiule, satyna owijały subtelnie ciała modelek.

Dominowały jak zwykle preferowane przez projektanta jednorodne barwy, biele, szarości, pudrowe róże i czerń. Projektant tym razem dodał odrobinę nonszalancji i  sięgnął po ulubione kwiaty swojej mamy. Akwarelowe tulipany ozdobiły zalotnie suknie bez ramiączek czy szerokie rękawy. Nowatorskim dodatkiem okazały się kieszenie, nadające zawadiackiego charakteru strojom.
Niesamowita, eteryczna, elegancka moda rodem z bajki, opowiedzianej przez libańskiego projektanta. Można zadać sobie pytanie, czy istnieje naprawdę...