Motywem przewodnim kolekcji Resort 2015 Donna Karan jest piżama. Po zachodniej stronie Manhattanu mogliśmy obejrzeć pokaz, który zrodził się z przemyśleń projektantki, gdzie i w jaki sposób możemy założyć stroje przypominające te z naszej sypialni. Donna Karan znana jest z tego, że nie zaskakuje swoimi kolekcjami. Są one przewidywalne, łatwe do noszenia, a przecież ponadczasowe. Stroje w neutralnych kolorach stanowią też dobrą bazę dla kreacji innych projektantów.

Po obejrzeniu zdjęć z pokazu moje pierwsze wrażenie było negatywne. Stwierdziłam po prostu – cóż za słaba kolekcja i zabrałam się do pisania krytycznego tekstu. Obejrzałam ponownie lookbook. Zwróciła moją uwagę wszędobylska kokarda: przy spódnicy, sukience, marynarce. Kokarda spinała całą kolekcję  i stała się swoistym podpisem projektantki.

Później doceniłam dobre krawiectwo i miękkie kobiece sylwetki. Jedwabna jasnoszara sukienka z koszulowym kołnierzykiem, głębokim rozcięciem ciekawie wykończonym marszczeniem w tali. Podobna połyskliwa sukienka z rozcięciami z przodu i fantazyjnymi rękawami. Naprawdę szykowna, a zarazem piękna w swej prostocie. Zachwyca również jasnożółta warstwowa suknia ze skrzyżowaną górą. Kolekcja warta polecenia, ale po dokładnym przyjrzeniu się i wychwyceniu jej delikatności i drobnych niuansów, które robią różnicę i sprawiają, że jest to dobra moda.