Podczas Haute Couture Fashion Week na sezon wiosna lato 2015 Karl Lagerfeld zaprezentował kolekcję Haute Couture jednego z najważniejszych domów mody na świecie, Chanel. Nigdy nie wiadomo jest, gdzie Lagerfeld zabierze publiczność podczas pokazów. Do supermarketu, na karuzelę czy na plażę? Jedno natomiast jest pewne – scena będzie ucieleśnieniem jego fantazji.

Wtorkowy pokaz Chanel haute couture w Paryżu nie był wyjątkiem, a publiczność została przeniesiona do bujnej, tropikalnej szklarni, wypełnionej najwspanialszymi przykładami flory. Wnętrza paryskiego Grand Palais przeobrażono w przepiękny kwitnący ogród, wypełniony fantastycznymi kwiatami i drzewami. Pojawił się też nieodzowny ogrodnik w przykrótkich spodniach, słomkowymi kapeluszu i z konewką w dłoni, w rolę którego wcielił się Baptiste Giabiconi.

Karl Lagerfeld jak zwykle zaczarował widzów, tym razem wdziękiem i urokiem dziewczęcego stylu na przykładzie spódnic o linii A. Mogliśmy także nacieszyć się widokiem tweedu w wielu wariantach, od klasycznych kostiumów z frędzlami, poprzez spódnice aż do krótkich żakietów. Dominowały lekkie, szyfonowe płaszcze, spódnice, bluzki i topy, ozdobione trójwymiarowymi aplikacjami kwiatów i jedwabnymi haftami. Stylizacje wzbogacały owinięte tiulem kapelusze, wełniane czapki z kwiatowymi aplikacjami oraz długie transparentne rękawiczki.

Dopracowane szczegóły to wizytówka Lagerfelda. Płaskie botki, spódnice kończące się poniżej kolana, ogromne kapelusze z epoki edwardiańskiej. Karl Lagerfeld jest jak gąbka, która perfekcyjnie absorbuje energię, psychikę i marzenia kobiet, a następnie przenosi je na swoje projekty. Wrażliwość oraz niepowtarzalne połączenie geniuszu i wyczucia stylu stanowią wszystko to, co jest siłą Chanel.

W pokazie Chanel nie mogło jednak zabraknąć tradycyjnych projektów, takich jak klasyczne kostiumy z bouclé, wykonane ręcznie, jak przystało na kolekcję Haute Couture wprowadzoną przez Coco Chanel. Wielobarwne, mieniące się tkaniny zostały ozdobione bogactwem kwiatów, które malowniczo dekorowały ramiona modelek.

Karl Lagerfeld nie może pozwolić sobie na wprowadzenie zbyt wielu innowacji do pokazów Chanel. Nie można odmówić mu jednak prawdziwego geniuszu w tworzeniu małych dzieł sztuki w postaci każdego projektu. Najlepsze tkaniny, profesjonalne wykonanie i artyzm w kreacji to właśnie oblicze mody w najlepszym wydaniu. Oglądając pokaz Chanel, czułam się tak, jakbym przeniosła się w odległy świat, gdzie wiecznie króluje wiosna, a życie wokół wydaje się rajem, który stworzył szalony mistrz Karl. Chociaż to świat, który nigdy nie istniał, wraca się do niego z zachwytem.