Guillaume Henry to projektant, którego błyskawiczna kariera w świecie mody budzi uznanie wielu osób. Pomimo że Henry ma dopiero 35 lat, osiągnął już duży sukces. Projektant podczas Tygodnia Mody w Paryżu zaprezentował swoją drugą kolekcję dla domu mody Nina Ricci wiosna lato 2016. Odkrył przed widzami kreacje przepełnione kobiecością i subtelnością. Postawił sobie ambitny plan, żeby „ludzie zakochali się w kobiecie Nina Ricci”. Dodał do tego doskonałe krawiectwo. Podana moda nie miała w sobie żadnych tanich chwytów, które można odnaleźć w kolekcjach epatujących przesadzoną zmysłowością. Marka Nina Ricci w łatwy sposób mogłaby uwodzić swoje klientki, ponieważ ma długą tradycję w bieliźniarstwie. Projektant nie poszedł na łatwiznę i wybrał prostotę formy w klimacie grunge z lat 90. Prowokował, ale w sposób elegancki i wyrafinowany. W zaprezentowanych kreacjach pojawiła się sztywna skóra, która została złamana połyskiem. Czarowały plisy, tiul i brokat.    Dominowały luźne linie, utrzymane z dala od sylwetek w kształcie klepsydry. Sądzę, że sylwetka taka wkrótce stanie się trendem w projektowaniu kolejnych kolekcji, a przynajmniej Guillaume Henry powinien powielić ją i udoskonalić w nowym sezonie.