Kolekcje Jill Stuart spełniają zawsze potrzeby jej klientek. Są kobiece, delikatne i trendy. Spódnice na guziki z przodu, słodkie bluzki z zapinanymi do końca kołnierzykami, hafty boho, sukienki jak koszulki nocne. Stuart ma prawdziwy talent do destylacji trendów z danego sezonu na czynniki pierwsze, a następnie do wyciśnięcie z nich tego, co najlepsze. Stąd w jej najnowszej kolekcji Resort 2016 znalazło się dużo bieli, ale nie w nudnym, monotonnym wydaniu, lecz zaskakująco różnorodnej. Delikatne hafty, romantyczne nadruki i kwiatowe aplikacje sprawiły, że biel ożyła, a właściwie rozkwitła. Zmierzwione, potargane topy i smukłe linie sukienek. Szerokie tuniki i poncza noszone do wąskich spodni z szerokimi nogawkami. Zamszowe spodenki do koszulowej bluzki w kwiatki zestawionej z kamizelką. Moim numerem jeden jest natomiast biała długa sukienka, lekko rozszerzana na dole, z górą jak w fartuchu, ozdobiona kwiatową aplikacją. Elegancko, dziewczęco i modnie.