Nowy Jork z lat 20. jest bardzo charakterystyczny. Ekstrawagancja w stylu nie tylko modowym, ale też stylu życia osobom współczesnym również bardzo odpowiada. Wielu projektantów jest pod wrażeniem tamtych czasów, gdzie nie było zastrzeżeń co do cekinów, piór i bogactw w dekoracji.

Co roku nieustająco oczekuję na Jazz Age Lawn Party, gdzie uczestnicy z entuzjazmem wracają do świetlanych lat prohibicji. Festiwal odbywający się na Governors Island w ciągu czterech dni zebrał w jedno miejsce ponad 4500 uczestników, w tym sprzedawców staroci z lat 20., wystawców motocykli i tancerzy. Co do ubrań, uczestnicy nie skąpili na kostiumy i makijaże, aż trudno było odróżnić rzeczywistość od przeszłości.

Autor: Tina