Kolekcja J. W. Anderson jesień 2015 Ready-to-Wear była dla mnie niespodzianką. Jonathan Anderson robi konsekwentne postępy z sezonu na sezon. Rezygnuje z utartych rozwiązań, wprowadzając abstrakcyjne printy, nietypowe drapowania i cięcia.

Nawet nawiązania retro do lat 80. nie były dosłowne i oczywiste. Misternie wyrzeźbione sylwetki zostały bowiem przerysowane i ozdobione w nowoczesny sposób. Oversizowe kształty były współczesne. Rozmyte wzory, sprawiające wrażenie plam farby nałożonych na tkaninę, lakierowane skóry, frędzle, nowatorskie zastosowanie bawełny. Indywidualny styl połączony z motywami zaczerpniętymi z wczesnych lat 80. zaowocował oryginalną kolekcją. Mój ulubiony zestaw to czarna, skórzana spódnica, fantazyjnie zmarszczona u dołu, połączona z białą bluzką z nadrukiem wyjącego wilka. Zachwyciły mnie kształty rękawów, złożone z delikatnych paneli, spływających do nadgarstka.