Wszyscy fashion victim wpadli w ostatni czwartek w szał. Już o 5 rano przepychali się pod drzwiami H&M w całej Europie, aby znaleźć się jak najbliżej drzwi..

Miała tam bowiem czekać na nich kolekcja Roberta Cavalli w dosyć przestępnych cenach. We wszystkich europejskich oddziałach H&M, kolejki ustawiły się już na kilka godzin przed otwarciem.

Niestety, ja mogłem zjawić się w H&M dopiero po godzinie 18. W Galerii Krakowskiej, w dziale damskim nie było już nawet plakatu reklamującego linię Roberta Cavalli. Dla mężczyzn zostały natomiast dwie pary bokserek XXL! Kto późno przychodzi…