Haider Ackermann jest bez wątpienia moim ulubionym projektantem. Każdego sezonu pokazuje mistrzowski kunszt kroju ubrań i niesamowite draperie z trudnych tkanin. Tym razem nie było inaczej. Nowoczesne sylwetki na klasycznych krojach prezentują się cudownie, a ponadczasowość jego ubrań sprawia, że nie tylko są atrakcyjne wizualnie, ale stanowią też inwestycję na długie lata. Jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić, to sam pokaz był zdecydowanie słabszy od poprzednich.

No. 1
Metaliczne, rock’n’rollowe i prawie męskie garnitury. Ackermann po prostu ma czynnik „cool” we krwi.

No. 2
Wspaniała, prosta sukienka z zsuwanymi ramionami. Tego Haider Ackermann nie pokazywał wcześniej na wybiegu, a prezentuje się świetnie.

No. 3
Cudowny płaszcz, a do niego pięknie skrojone szorty.

No. 4

Zadziwia mnie sposób, w jakim Ackermann projektuje głęboko wycięte dekolty, by nie były wulgarne.

No. 5
Nie podoba mi się, kiedy mój ulubiony projektant nawala z ilością detali.

Autor: Tina