Co się stanie, gdy połączymy piosenkarkę tracącą popularność z dobrym stylistą i dodamy jeszcze design team? Otrzymamy markę taką jak L.A.M.B. – linia ubrań sygnowana nazwiskiem Gwen Stefani. Szczerze mówiąc, jestem bardzo wymagająca, zdarza się czasem, że coś mi się spodoba. W procesie projektowania L.A.M.B. bierze udział sama Gwen Stefani i jej „skomplikowany” gust sprawił, kolekcja bardziej przypomina second hand store z Japonii niż markę prezentującą się na New York Fashion Week.

Tym razem dodano sporo elementów Punk, co sprawiło, że ubrania stały się w jakimś stopniu „cool”. Zestawienie mocnych kolorów z ciekawym printem, trochę jak z zeszłorocznej kolekcji Proenza Schouler oraz niektóre proste zestawienia gładkich tkanin i krojów (które dominowały na wielu wybiegach w zeszłym sezonie), sprawiły, że było na co patrzeć. Niestety, końcówka kolekcji została porządnie wymieszana z nieodpowiednimi krojami, tkaninami, teksturami, co zepsuło początkowe dobre wrażenie.

Autor: Tina