Po „aferze” z paniami Kardashian, Riccardo Tisci postanowił wziąć się w garść i odwrócić uwagę swoimi ubraniami. Już dawno nie widziałam tak dobrej kolekcji Givenchy. Czy trzeba było ciężarnej celebrytki reality show i dziwnej streetowej zimowej kolekcji, by tego dokonać ? Najwyraźniej tak, bo po tym pokazie zapomniałam o zeszłorocznej porażce. Pomijając dziwne maski (?), pokaz był cudowny, Tisci w końcu skupił się na designie, czego rezultatem są piękne detale, draperie, które wyglądają jak dzieła sztuki i dopracowane sukienki.

No. 1


Zachwycające przeplatania i draperie z jerseyu. Sukienki są naprawdę ładne, efektowne i jednocześnie uniwersalne na wielu sylwetkach.

No. 2


Taki jest efekt, gdy Riccardo Tisci poświęca czas na design, zamiast na bycie celebrytą i projektantem street wear. „Kolażowe” marynarki i kurtki wyglądają na dopracowane i przemyślane.

No. 3


Mieniące się tkaniny i linie na wieczorowej sukni. Już widzę ją na czerwonym dywanie.

No. 4


Cekinowa sukienka, która wygląda tak, jakby pracowało nad nią dziesięć osób przez trzy dni.

Autor: Tina