Pokaz z gali dyplomowej ASP przypomniał mi, dlaczego poszłam na artystyczne studia i pokochałam modę. Uważam to za niesamowity wyczyn, że studiujący projektanci oferują tak różnorodne pomysły, ciekawe konstrukcje i dobre wykonanie przy budżecie i warunkach, jakie posiadają. Mogę z ręką na sercu powiedzieć, że ubrania są lepsze od kilku ugruntowanych marek z Designer Avenue.

Agnieszka Gajos podczas gali dyplomowej pokazała, jak świetnie radzi sobie z dzianiną. Jej casualowe ubrania były nie tylko łatwe do noszenia, ale udowadniały, jak detale mogą zmienić ubranie, a czymże byłaby moda bez dopracowanych detali.

Kolekcja Natalii Giza zrobiła na mnie duże wrażenie. Kreatywna z nutką futuryzmu w połączeniu z świetną konstrukcją (niestety, nie mogłam na żywo zobaczyć wykonania), dobrą stylizacją pokazu. Zaprezentowała rzeczy, które po rozłożeniu na czynniki pierwsze nadają się do codziennego noszenia. To cechy, których oczekuję od długoletnich marek. Natomiast młoda projektantka pokazała, że talent jest znacznie cenniejszy niż budżet i sława.

O Monice Gromadzińskiej pisałam w cyklu podsumowania zeszłej edycji Fashion Philosophy. Jej kolekcja co prawda robi wrażenie i to ogromne, ale szkoda że tym razem pokazała to samo. Czekam jednak z niecierpliwością na jej kolejne kolekcje.

Hubert Kolański starał się bardzo, co było widać na pierwszy rzut oka. Pomimo że osobiście nie zakwalifikowałbym jego kolekcji do kategorii moda, lecz do sztuki. Czy uważam, że jego kreacje są niesamowite ? Tak. Czy zastanawiam się, jakim cudem utrzymują one taki kształt?  Jak najbardziej. Czy jestem ciekawa, jakim cudem przetransportował swoją kolekcję ?

Nadal się nad tym zastanawiam. Jednak nie sądzę, by to była „dobra moda”.
Warto też wspomnieć o Katarzynie Pasek. Spokojnie mogę wyobrazić sobie jej kolekcję w dobrych Showroom’ach, w edytorialu i na sylwetkach wielu kobiet. Eleganckie, wyraziste ubrania w koktajlowym, nie wieczorowym stylu mają swój urok w tym, że wyglądają równie dobrze na wybiegu, jak i w użytkowaniu.

Autor: Tina