Budowla Palazzo della Civiltà Italiana w Rzymie po raz kolejny stała się inspiracją kolekcji włoskiego domu mody. Monumentalny budynek jest nota bene także siedzibą Fendi. Karl Lagerfeld projektując najnowszą kolekcję Fendi jesień 2015 Ready-to-Wear, zaprezentowaną podczas Tygodnia Mody w Mediolanie, sięgnął po raz kolejny po architektoniczne panele, które doskonale przeniósł na materiał. Na początku na wybiegu zagościły minimalistyczne, czyste formy, w których można było odnaleźć wpływ malarstwa szwajcarskiej artystki  Sophie Taeuber-Arp, tworzącej w początkach XX wieku. Karl Lagerfeld wspominał, że podziwia jej pierwotne formy, które powstały na przekór panującej wówczas rozbuchanej konwencji i artystycznego fermentu.

Kolejne ubrania, będące autorstwem Silvii Venturini Fendi i Karla Lagerfelda, wprowadzały nas powoli w świat ekscentrycznych kształtów i przeformatowanych materiałów. Geometryczne sylwetki, abstrakcyjne linie, ubrania przypominające fartuchy, nadmuchane, oversizowe tekstury. Nie pozostało nic po słodkiej, dziewczęcej modzie z wiosennej kolekcji. Nie było już śladu po miękkich, romantycznych storczykach. Objawiła się chłodna, zdecydowana i silna kobieta. Cudowny kwiat, który potrafi z cała mocą i determinacją obronić się przed zewnętrznym atakiem. Jak powiedział Lagerfeld z nieodłącznym ironicznym uśmiechem „przyjemna agresywność”. Lagerfeld potrafi jak nikt inny zestawiać ze sobą panele i tworzyć spektakularne formy. Rewelacyjne płaszcze do połowy łydki to kunsztowny przykład jego rzemiosła. Oversizowe kurtki, przypominające kołdry, były natomiast inteligentnym kontrapunktem dla wszechobecnych, wydłużonych sylwetek.