Natalia Kontrakiewicz projektantka, która kryje się za marką Charlotte Rouge oraz autorka bloga modowego ‘Natalie’s Fashion Workshop’. Jej kreatywność jest wszechobecna, nie ogranicza się do jednej dziedziny i eksploruje wszelkie kreatywne ujścia. Wraz trendz oraz PS Vita, Natalia opowiada o swojej pasji, stylu, blogu i planach na najbliższą przyszłość.


Tina: Skąd pomysł na Charlotte Rouge ?
Natalia Kontrakiewicz: Tak naprawdę to był bardzo spontaniczny pomysł, powstał kiedy prowadziłam bloga o tematyce modowej. Zauważyłam, że na polskim rynku mody są braki pod względem mody młodzieżowej, która jednocześnie byłaby elegancka i w pewnym stopniu luksusowa. Jednocześnie bardzo chciałam robić coś związanego z odzieżą, realizować się kreatywnie i tak powstało Charlotte Rouge.

Jak opisałabyś dziewczyny, które noszą twoje ubrania ?
N.K.: W chwili obecnej są to głównie nastolatki i dwudziestoparolatki, młode dziewczyny, które lubią mój styl. Planuję otworzyć się na dojrzalsze kobiety około 30-tki, 40-tki. W moich kolekcjach mam ubrania typowo młodzieżowe, najeżone ćwiekami , ale także spódnice ołówkowe, marynarki - klasyczne kroje, które są idealne na przykład do biura.

Czy jest jakiś powód, dlaczego zmieniasz grupę docelowa swojej klienteli ?
N.K.: Chcę ubierać wszystkie kobiety. Nie chcę być kojarzona wyłącznie z modą młodzieżową. Chciałabym, żeby branża zaczęła postrzegać Charlotte Rouge, jako poważną markę ubierającą wszystkie kobiety młode duchem.

Wspominając o blogu, czy spotykasz się z tym, że przypinają Ci łatkę blogerki, szafiarki zaczynającej przygodę w branży modowej ?
N.K.: Tak i jestem tym bardzo zniesmaczona. Przykładowo, w jednym z opublikowanych artykułów o mnie w polskim Elle była wzmianka o tym, że jestem „blogerką”, która szyje ubrania, a wolałabym być postrzegana, jako projektant, czy fotograf. Prowadzenie bloga jest moim hobby, zajęciem, którym zapełniam wolny czas i nie utrzymuję się z tego, ale przez to, że go prowadzę, moja marka czasami jest niepoważnie odbierana.

Fotograf czy projektant, który zawód był pierwszy ?
N.K.:  Skończyłam Warszawską Szkołę Filmową na Wydziale Fotografii i potem przez pół roku studiowałam na MSKPU w Warszawie. Niestety, musiałam przerwać naukę ze względu na pracę. Nie byłam w stanie połączyć nauki z pracą. Stwierdziłam, że poznałam już podstawy, zrezygnowałam ze studiowania i po prostu zaczęłam się uczyć na własnych błędach, kierować intuicją.

Czym się inspirujesz projektując swoje ubrania ?
N.K.: Inspirują mnie głównie ludzie. Czy to ich stylizacje, czy fotografie ludzi. Bardzo bliska jest mi blogosfera modowa ze względu na to, że spędzam dużo czasu w domu, pracując. Zawsze mam na komputerze włączony jakiś blog czy lookbook.nu. Dodatkowo szukam też inspiracji w muzyce i filmie. Moja najnowsza kolekcja jest zainspirowana blogiem ‘I don't want realism. I want magic!’.

Czy ktoś jest dla Ciebie wzorem ?
N.K.:  Tak, wielu ludzi mnie inspiruje. Moim marzeniem jest odnieść taki sukces jak Alexander McQueen czy Alexander Wang, otworzyć swoje sklepy na całym świecie, być rozpoznawalna poprzez swoje ubrania.

Która z kolekcji wiosna / lato 2013 najbardziej Ci się podoba ?
N.K.: Niedawno byłam na pokazie marki Bohoboco i spodobały mi się ich płaszcze. Moją uwagę przykuły też projekty Victorii Beckham, Wanga, Haidera Ackermanna.
Co najbardziej Ci się podoba w polskim przemyśle modowym, a co nie podoba ?
N.K.: Podoba mi się wszystko, w modzie nie ma regulaminu. Możemy podążać za trendami lub być indywidualistami i tworzyć na własnych zasadach. Jedyne, co mnie drażni to relacje z celebrytami. Marzy mi się świat, w którym celebryci przychodzą do młodych projektantów na zakupy bez proszenia o zniżki lub prezenty, doceniają trud włożony w wykonanie ubrania.

Gdybyś miała więcej wolnego czasu, co chciałabyś zrobić ?
N.K.: Bardzo chciałabym otworzyć swoją restaurację i zwiedzić cały świat.

Gdybyś miała dużo pieniędzy, co kupiłabyś do swojej garderoby ?
N.K.: Sukienka Elie Saab zawsze była moim marzeniem.

Czy mogłabyś zdradzić jakiś spoiler co do Charlotte Rouge dla naszych czytelników ?
N.K.:  Moja kolekcja na jesień / zima przyszłego roku będzie pokazana pod koniec kwietnia na Designer Avenue na Fashion Philosophy Week w Łodzi. Będzie w klimatach militarnych i o wiele dojrzalsza.

Jakieś rady dla początkujących projektantów ?
N.K.: Zdecydowanie trzeba być pokornym, cierpliwym, oryginalnym, pod żadnym pozorem nie kopiować. Często się spotykam z tym fenomenem, młodzi projektanci i marki odzieżowe  robią to, co pozostali, bo myślą, że to jest klucz do sukcesu, a najważniejsze jest znaleźć swoją niszę, styl i nie zabierać innym ich miejsca na rynku.

Dziękujemy