Ostatnio stylista zdaje się być najbardziej pożądanym zawodem, kogokolwiek bym się nie spytała, wszyscy chcą zostać stylistami lub pracować w branży modowej. Nic dziwnego, od kiedy blogerzy modowi zyskali globalną sławę, a media coraz częściej piszą o prywatnym życiu stylistów, wydaje się nam, że to łatwy i przyjemny kawałek chleba. Niestety moi drodzy, nie mogliście się bardziej mylić, to tylko telewizja i media pokazują ten zawód jako luksusowy life style.

Garderoba pełna drogich ubrań, które dostajemy za darmo. Po tym jak już się ładnie ubierzemy, czas na lunch z naszym klientem, np. gwiazdą Rocka. Wystarczy, że zadbamy o to, żeby klient także ładnie wyglądał i nagle cała masa pieniędzy wpłynie na nasze konto. Gdyby tak to naprawdę wyglądało, nie rozumiem, po co istniałyby jeszcze inne profesje.

Niestety, stylista to ciężkie zajęcie, osoba ta jest odpowiedzialna za tworzenie „stylu”. Brzmi to banalnie, ale to od stylisty zależy, co model albo klient ma nosić, jak ma to nosić i od kogo musi nosić. Rolę stylisty można podzielić na 3 kategorie:

1. Stylizacje do sesji zdjęciowej, edytoriali

2. Konsultant firmy

3. Stylizacje indywidualnych klientów

Zacznijmy od punktu pierwszego. Kiedy stylista dostaje pracę przy sesji zdjęciowej, ma za zadanie wybrać ubrania i akcesoria oraz jest odpowiedzialny za ogólny look modela. Jeżeli jest to edytorial do magazynu, wtedy stylista dostaje wskazówki od magazynu lub dyrektora kreatywnego, czyli osoby, która decyduje o temacie przewodnim sesji. Przykładowo będzie to sesja na lato o motywach zwierzęcych, w której muszą się znaleźć firmy, które wykupiły reklamę w danym numerze.

Cały team jest wtedy zbierany (fotograf, make up, fryzjer itd.) i tylko czasami stylista może sam  decydować o sesji. Kiedy wszystkie detale dotyczące motywu sesji są już ustalone, stylista musi uzyskać ubrania.
Jeżeli sesja ma zawierać 5 strojów, wtedy stylista musi mieć przygotowanych co najmniej 10 outfitów. By zdobyć ubrania, stylista musi mieć na tyle wiedzy o bieżących trendach i markach modowych, żeby mów skontaktować się z PR i showroomami z prośbą o lookbooki, wizytę i możliwość wypożyczenia ubrań. Oczywiście, musi brać pod uwagę markę, którą wykorzysta w sesji, jeżeli marka potrzebuje więcej prasowego pokrycia na poszczególną kolekcję lub pojedynczą sztukę, stylista musi zaaranżować to w sesji. Ubrania są potem odbierane przez stylistę po uprzednim podpisaniu umowy na wypożyczenie. Jeżeli ubrania są bezpośrednio brane ze sklepu (w przypadku vintage), stylista musi przyjechać osobiście, wybrać odpowiedni strój i zostawić depozyt lub w całości za nią zapłacić, zwrot pieniędzy nastąpi tylko wtedy, kiedy każda rzecz zostanie oddana w idealnym stanie.

Kiedy wszystko jest już gotowe, stylita musi dopilnować, żeby ubrania były bezpiecznie przetransportowane na miejsce sesji (najgorzej jak jest to sesja w plenerze na drugim końcu świata, przetransportowanie 5 walizek z delikatnymi couture może być bardzo stresujące). Podczas sesji stylista jest odpowiedzialna za wygląd ubrań na modelu, np. czy są dobrze wyprasowane i czyste, czy koszula jest odpowiednio włożona w spodnie, czy zgniecenie dobrze wyjdzie na zdjęciach.

Wszystkie te elementy są bardzo ważne, by uzyskać pożądany rezultat.
Teraz już wiecie, jak dużo pracy jest wkładane w taką z pozoru prostą sesję zdjęciową. Rola jednej osoby nie jest wystarczająca, by dopilnować pomyślnego przebiegu sesji zdjęciowej. Stylista ma w niej ogromny udział, jednak musi się liczyć z pozostałymi członkami teamu. W drugiej części opowiem wam, jak wygląda rola stylisty będącego konsultantem domu mody.

Autor: Tina