Kolekcji Dries Van Noten wiosna lato 2015, zaprezentowana podczas Paris Fashion Week,  inspirację zaczerpnęła z obrazu „Ofelia”, założyciela Bractwa Prerafaelitów. John Everett Millais natchnął już wielu młodych ludzi w hippisowskich latach. Tym razem Van Noten odtworzył młodzieńcze i radosne klimaty w swojej kolekcji.

Na obrazie tytułowa Ofelia płynnie sennie przez magiczny las. Van Noten przywołał ten baśniowy nastrój i na wybiegu rozkwitł omszały las, oświetlony złotymi słonecznymi poblaskami, sprawiający fantazyjne, a momentami mroczne wrażenie. Leśny dywan zaprojektowała argentyński artystka, Alexandra Kehayoglou.

Van Noten sięgnął jeszcze do motywów ze „Snu nocy letniej”. Oglądaliśmy delikatne niczym pajęczyna tkaniny, czasem pozłacane jakby wprost przeniesione z bajki. Kolory były głębokie, ale stonowane, jakby zostały przefiltrowane światłem słonecznym przez konary drzew. Przezroczyste koszule z organzy w paski, zestawione z jedwabnymi szortami. Pidżamowe wzory i sylwetki.

Pokaz to niewątpliwy triumf projektanta w roli stylisty, który w nieskończoność nakłada warstwy tkanin o różnorodnych kolorach, wzorach i strukturach. Powstają paradoksalnie spójne i przekonujące zestawy. Podstawą takich umiejętności są korzenie Van Notena, które sięgają Antwerpii, miasta, w którym kupcy przywozili z całego świata najbardziej egzotyczne materiały. Na wybiegu królowały więc brokaty, ręcznie wykonane jedwabie czy żakardy.

Pokaz zakończył się plastycznym widokiem. Modelki usiadły na dywanie z mchu niczym eteryczne driady. Niektórzy mogą odnaleźć w tym obrazie motywy pierwszych letnich miłości. Idealistyczne podejście, ale jakże potrzebne we współczesnym świecie. Moda spełniła swoje zadanie i dostarczyła tego, co stanowi od zawsze ludzką potrzebę... piękno.