Dries Van Noten pokazał kolekcję jesień 2014 podczas Paris Fashion Week w ważnym dla siebie momencie. Pokaz miał miejsce w przeddzień otwarcia jego wystawy w Musée des Arts Décoratifs. Praca przy tworzeniu wystawy wpłynęła niewątpliwie na samą kolekcję. Zgłębiając archiwa i zastanawiając się nad własną przeszłością Dries pokazał meandry swojej historii i nieznane ścieżki umysłu. Powstała mieszanka wybuchowa – konsolidacja przeszłości i przyszłości, spojrzenia wstecz i nadziei jutra.

W końcu trudno jest dokładnie powiedzieć, którą z tych opcji przyjął projektant. Możemy zaobserwować charakterystyczne elementy, jak florystyczne motywy na płaszczach czy spodnie w stylu lat 30 lub barwne wzory rodem z op-artu. Oglądając sety, czułam, jakbym pogrążała się w jakimś psychodelicznym wirze. Podobne wrażenia odnieśli internauci, co możemy zaobserwować po ich wpisach po zakończeniu pokazu.

Dries Van Noten skierował część swojej kolekcji do zdecydowanie młodszego odbiorcy. Świetna pomarańczowa kurtka z czarnymi elementami i ponadgabarytowymi zamkami. Na szczęście znajdziemy również eleganckie akcenty, jak chociażby zakrzywione sylwetki sukienek czy spódnic.

Mam mieszane odczucia co do tej kolekcji. Ostatecznie było tak wiele kształtów, linii i jasnych barw, w tym neonów, że można było czuć się przytłoczonym.  Niektórzy jednak twierdzą, że mieszanka wybuchowa projektanta zadziałała. Była inspirująca i nowatorska.