To temat wieloznaczny. W naszym  kraju jednak, to zagadnienie jest interpretowane tylko w jeden sposób, jeśli religia - to wiara katolicka.
Znowu poruszę temat Meksykanów i ich podejścia do tego tematu.
Oni widzą to tak, że trzeba się radować z wiary, ogłaszać wszem i wobec swój kult dla wielbionego bóstwa. 
U nas ciężko jest obnosić się z wiarą, noszenie torby czy breloczka z postaciami religijnymi– „Nie przystoi!” . Szczególnie w towarzystwie „Moherowych Beretów” - to się może źle skończyć.