J.W. Anderson jest najgłośniejszym projektantem w ostatnich sezonach. Na początku podchodziłam do jego projektów z uprzedzeniem i bez większych oczekiwań. Ale na ten sezon młody projektant postanowił przejść samego siebie. Pomijając niektóre dziwaczne rzeczy (które wydają się być przymusem na London Fashion Week), to kolekcja wiosnalato 2014 ma w sobie naprawdę dobre elementy i pomysły. Spódnice i sukienki z interesującymi zakładkami i krojami są szczególnie warte uwagi.


No. 1

Spodobała mi się szczególnie organzowa sukienka z umieszczonymi plisami. W taki sposób. Niejedna gwiazda będzie wyglądać w niej świetnie w niej, nie mówiąc już o tym, jak dobrze wypadnie w edytorialu.

No. 2

Spódnica z przepięknymi detalami, a brzydki top po prostu zignorujmy.

No. 3

Gigantyczna kokardka.


No. 4


Wycięcia w swetrze.


No. 5

 

Zachwyca minimalizm stroju i kształt top’u.


No. 6


Nie zachwyciły powtarzające się stroje w różnych kolorach.


No. 7


Staniki, które robią za topy, na szczęście spódnica nadrabia pięknym kształtem.

Autor: Tina