Cushnie et Ochs od samego początku robi ubrania na tym samym poziomie i robi to w sposób, który sprawia, że chcemy kupować je na masową skalę. Najnowszą kolekcję jak zwykle charakteryzuje czarno-biała paleta kolorów, seksowne wycięcia i przylegające tkaniny.

Styl Cushnie et Ochs opisałbym jako ponadczasową zmysłowość. Ubrania są bardzo łatwe w noszeniu, nie będąc przy tym nudne. Po co więc zmieniać coś, co jest już doskonałe. W tym sezonie projektantki zadziwiły nas odcieniami szarości i purpury oraz luźnymi spodniami z krepy. Całość idealnie nadawałyby się dla Deanerys z „Gry o Tron”, gdyby przeniosła się na współczesny Manhattan.

Autor: Tina