Kolekcja Christian Diora Resort 2016 została zaprezentowana w niebanalnym miejscu, Le Palais Bulles, położonym pomiędzy Cannes a Monako. Wybrany budynek swoimi bańkowymi naroślami nawiązuje do stosu gałek oczu z powieści Murakami. Antto Lovag, który zaprojektował pałac, sam uważał się za anty-architekta, według którego linia prosta jest atakiem na naturę i jej zaprzeczeniem. Właścicielem oryginalnego obiektu jest legendarny, 92-letni Pierre Cardin, który zasiadł w pierwszym rzędzie na pokazie nowej kolekcji.

Projektant Dior, Raf Simons zakochał się w tym miejscu, kiedy zobaczył je po raz pierwszy ponad pięć lat temu. Bajkowa architektura jest wyjątkowa, bardzo lekka, zabawna, kobieca, idealna na pokaz mody, który nawiązywał do niej swoim charakterem. Ubrania z kolekcji Dior Resort 2016 okazały się esencją kobiecości i zmysłowości, chociaż zostały wykonane z sztywnych, męskich materiałów. Eleganckie i szykowne kombinezony z topami z siatki i postrzępionymi spódnicami.  Printy, paski, kropki, kratki, szaleństwo wzorów, ale niebanalne i ujarzmione w swym wyrazie.

Raf Simons starał się, żeby kolekcja wypadła futurystycznie i modernistycznie, świeżo i młodzieńczo i osiągnął zamierzony rezultat. Delikatne ubrania stonowały ciężkie, wiązane buty za kostkę. Simons systematycznie i konsekwentnie narzuca marce Dior własną osobowość, a jednocześnie w subtelny sposób powraca do dawnych motywów domu mody. Plisowane spódnice, spektakularne cięcia, błyszcząco-kwieciste wzory. Skrócone długości, lekkie dzianiny, wykończone patchworkiem i warstwami wykonanymi na szydełku. Lekko, kobieco, niebanalnie...