Najbardziej utalentowany stylista powojennego Paryża, który wykreował New Look. Później, po jego śmierci , Yves Saint Laurent, Marc Bohan, Gianfranco Ferre, byli następcami mistrza i zarządzali wielkim domem mody. Dzisiaj John Galliano, wymagający i zawsze uśmiechnięty, tworzy wizerunek potęgi francuskiej korporacji CD.

Grupa finansowa LVMH - Louis Vuitton Moet Hennesy, wykupiła akcje marki Dior, by móc staĆ się jednym z najpotężniejszych w modzie. Wizjonerskie projekty Galliano przynoszą gigantyczne dochody, zaś pokazy to prawdziwe spektakle godne podziwu.

Akcje jednych projektantów idą w górę, innych w dół, a "giełda metek" trwa nadal. Liczą się już przede wszystkim pieniądze.Bo moda to biznes, bardzo lukratywny. Nieprzerwanie od lat na czele znajduje się właśnie Dior.

Prowokacja, oryginalna koncepcja stają się głównym mottem każdego fashion show. Co byśmy zrobili gdyby nie John?
No więc, świat mody zubożałby o kreatora i nie moglibyśmy nosiĆ propozycji odzieżowych, które Galliano projektuje. Trzeba wiedzieĆ, że to co wyjdzie spod igły i nitki Brytyjczyka staje się kopiowane przez mniejsze firmy na całym świecie i sprzedawane kilka razy w tańszych wersjach.

Kilometry najkosztowniejszych materiałów, bogata kolorystyka, diamentowy przepych - to cechy charakterystyczne każdej kolekcji. Nie można zapomnieĆ o fantastycznym makijażu, który z wielką precyzją stanowi kropkę nad "i" podczas Tygodnia Mody w Paryżu.
Czerwony dywan na rozdaniu Oscarów, gala Złotych Globów, Grammy Awards, czy Festiwal filmowy w Cannes nie mogą w pełni odbyĆ się bez sukien zaprojektowanych w atelier Christiana Diora.
John wytycza nie tylko trendy, ale i styl życia. Dynamiczny, barwny, gdzie wszyscy są piekni i bogaci. Idylla? ByĆ może, ale projektanci mają do tego prawo. Żyją w nieustannej symbiozie z naturą i samym sobą ulepszając świat.
Nie dziwi więc fakt, że do kampanii reklamowych John zaprasza największe gwiazdy kina, muzyki, modelingu.
Inspiracja przychodzi nagle. NIe można na nią czekaĆ, oddnajdzie projektanta sama. Galliano wyrusza w dalekie podróże, by szukaĆ natchnienia. Skutkiem tego są czasem kreacje, których nie można nosiĆ, bo nie nadają się na ulicę. Jedyne co to cieszą oko i są głównymi bohaterkami sesji zdjęciowych w znaczących magazynach mody. Znacznie częściej jednak klientki akceptują to co zaprojektuje dla nich John. Dzięki niemu podczas pokazu można oderwaĆ się od codziennej rzeczywistości i przezyĆ niezapomnianą  wycieczkę życia